Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na poważnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na poważnie. Pokaż wszystkie posty

2010/04/18

...refleksji kilka...

Słuchać o Katyniu od mamy, która wiedziała od dziadka, a obejrzeć "Katyń" Wajdy, to taka różnica, jak słuchać o męce pańskiej na religii od wrzeszczącej i niemiłej siostry zakonnej i obejrzeć "Pasję" Gibsona. Porażona.....
Jeżeli dzięki Waszej tragedii świat usłyszał i już wie, to może ta śmierć nie była bez sensu? Choć każda jest, prawda?
Wawel nie Wawel, wszystko jedno, ja zrozumiałam.
Drodzy posłowie Pis-u, zamiast ciągnąć dzieci do lasu Katyńskiego, pokażcie im film, ale niech będą na tyle dorosłe, żeby potrafiły zrozumieć, bo boję się, że w swoim zadufaniu we własną nieomylność każecie patrzeć siedmiolatkom.
Pielęgnowanie pamięci to nasz obowiązek, to prawda, ale nie zaprzepaśćcie szansy na przekazanie jej następnym pokoleniom. Jeżeli od małego fąfla będą słuchać o tym mordzie, to zrozumieją go dopiera jak ja Golgotę, po obejrzeniu "Pasji".
Rozsądek i umiar, tylko to nas teraz uratuje, boję się tego co teraz wymyślicie politycy,cholera !!!

2009/09/29

Wielka miłość.....

Ona to dziś pani po -ątce. Byli młodzi, piękni,zakochani. Miał być ślub. Zły los zniweczył te plany....Mieli wypadek. Ona przeżyła.... On odszedł na zawsze...całe życie było przed nimi.
Nigdy nie pomyślała o innym, flirtowała, śmiała się, ale nigdy nie oddała swego serca...nikomu. On będzie czekać na nią tam na górze? Warto było? Całe życie w pojedynkę? Ciągle mnie to nurtuje....

2009/08/20

Matrix....

Do polityki zazwyczaj się nie wtrącam,bo i po co...i tak wiadomo, że zawsze chodzi o to samo. Usłyszałam jednak dziś w TVN24, że nasz rząd szykuje nam niezły MATRIX. Istnieją plany ustawy, która nakazywałaby portalom internetowym zakup i instalację oprogramowania do totalnej inwigilacji ruchu w internecie. Każdy z nas miałby być "śledzony" przez takie oprogramowanie, a portale byłyby zobowiązanie do archiwizacji danych i przetrzymywania ich przez 5 lat. Oczywiście to "tylko" bat na przestępców, ze zwykłym obywatelem nie ma nic wspólnego. Taaaaa jaaaasne!!!!
Drodzy Państwo w rządzie! Zaglądaliście już w moje krocze, chociaż to TYLKO ja zadecydowałam o tym, że kocham syna i chcę go na ten świat sprowadzić, ale niech Wam będzie, to Wy daliście mu życie .
Zobowiązaliście operatorów komórkowych do archiwizowania bilingów i wysłanych wiadomości. Naprawdę to upokarzające, że ktoś może przeczytać intymne wynurzenia innej osoby, które są przeznaczone tylko dla jednych oczu.
Mam pytanie ? Kiedy dostaniemy chipa? I jeszcze jedno, w tyłek czy nad skronią?

2009/07/20

Prawo ojca....

Dzisiaj będzie mniej optymistycznie,choć nie chcę nikogo tutaj dołować-spokojnie.
Muszę tylko gdzieś wyładować narastającą we mnie latami wściekłość.Przy okazji może ktoś to przeczyta,może podzieli lub nie moje zdanie.
Rzeczywistość jest taka,że w dzisiejszych czasach kobiety nie zgadzają się już na byle co/kogo w domu, byle tylko portki były. Skutkuje to coraz większą ilością rozwodów. Jest coraz więcej dzieci,które muszą odnaleźć sie w nowej rzeczywistości. Wszystko jest ok jeżeli dziecko może mieć normalny kontakt z obojgiem rodziców.Czuje się kochane i ważne dla jednego i drugiego. To zdrowa, normalna sytuacja.Normalna w całej tej zwariowanej dla niego sytuacji, lepsza zapewne niż życie w domu w którym nic nie idzie jak należy.
MójCiOn ma ojca,ojca na którego jako dwu- trzylatek czekał z zapartym tchem,bo miał przyjść,pobawić sie,przytulić,być. Ojca,który obiecywał i nie pojawiał się na umówione wizyty- no może w czasie rozwodu,wtedy był wzorem cnót wszelakich. To nie on patrzył na oczy pełne łez,na buzię w podkówkę. Nie on musiał zaradzić rozczarowaniu ogarniającemu maleńkie serduszko.
Przyszedł jednak czas,że nauczyliśmy się normalnie rozmawiać, chciałam tego dla dobra MCO. Można to nawet nazwać fajnym koleżeństwem,bez żali,rozpamiętywania ......
Od kilku lat nazwijmy go K. ma nową żonę,nowa żona to nic zdrożnego- w końcu każdy ma prawo do życia z kimś w szczęśliwym związku, nie bycia samotnym. K.ma, ja mam - to normalne. Wszystko było ok do czasu pewnego ważnego w życiu dziecka wydarzenia gdzie K.pojawił sie z żoną. Poznałam tą panią,piękna dziewczyna,wydała mi się bardzo ciepła i miła. POZORY! Od tego czasu K. nie może zobaczyć się ze swoim synem, nie wiem czy ze względu na to,że MCO okazał się miłym,ładnym chłopcem czy też dlatego,że jego mama nie jest starą pomarszczoną wiedźmą z nadwagą a ciągle nieźle wyglądającą kobietą? Ona stała się zaborcza,zazdrosna i postawiła ultimatum. A K.? K. zrezygnował....poddał sie dla dobra małżeństwa.
I tu mój apel:
Piękna kobieto dla mnie on może być już tylko znajomym,nie odczuwam nic z uczuć wyższych jak miłość i przywiązanie. Nie chcę burzyć Twojego związku-jestem w szczęśliwym dłużej niż Twój staż małżeński, ale nikt nie dał Ci prawa odbierania dziecku ojca. NIKT! Nie jesteś boginią, Bogiem tym bardziej i krzywda MCO niech zawiśnie nad Tobą jak chmura gradowa. A w starą,opasłą wiedźmę dla Twojej satysfakcji na pewno się nie zmienię :p

K. oczywiście nie jest bez winy....................................normalny facet znalazłby wyjście z tej sytuacji.
A wszystko dlatego,że rozmawiałam i płakałam wczoraj z moim synem......

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails