2010/10/27

Dopadły mnie!

Dopadły mnie! Uciekałam, chowałam się po katach, śmiałam cichutko, żeby nie usłyszały. Raz nawet udało mi się je zmylić, zgubiły mnie! Pewnie udały się po pomoc do specjalisty, detektywa jakiegoś, czy jak? Znowu się pojawiły, czułam ich oddech tuż za sobą. W końcu nie miałam siły już uciekać. I stało się! Dogoniły mnie i trzymają. Ech! Życiowe problemy...

22 komentarze:

  1. Płatny morderca by się przydał, jakiś dobry...

    OdpowiedzUsuń
  2. A to ścierwa! Nie ma co uciekać. Załatw je po kolei, jak rasowy rewolwerowiec. Wybierz jeden na cel, resztą się nie przejmuj i wyeliminuj po kolei, z morderczą konsekwencją i na zimno :)
    Popatrz jak na obce, to pomaga. Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pogoń. Batem najlepiej. Tylko nie w kierunku północno-zachodnim;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Spójrz im w oczy wzrokiem morderczym i po kolei unicestwiaj. Natychmiast, bo lubią się zasiedzieć!A potem dobrze sobie wziąć jakis środek na odrobaczenie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli tylko mogłabym i umiałabym pomóc w ich rozwiązaniu, służę pomocą.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przegnaj je, stanowczo i bezwzględnie.I zrób to jak najprędzej, bo te gady lubią nawiedzać ludzi stadami.I spróbuj sobie powtarzać, jak mantrę: "nawet najdłuższa żmija mija, nawet najdłuższa żmija mija..."
    I trzymaj się dzielnie!

    OdpowiedzUsuń
  7. kto ma problem?... co ma problem?... co to problem?... co to kto to?... kto to co to?... i w ogóle :))))... umysł Cię "dogonił i trzyma", nie żadne tam problemy... świetnie o tym wiesz... no, chyba że post był ekspresją artystyczną... :)))))...

    OdpowiedzUsuń
  8. Piotr ale, ze co udawać, ze jest ok? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To skubane... Żeby tak szczęście znajdowało człowieka z taką częstotliwością, z jaką robią to problemy...

    OdpowiedzUsuń
  10. Jutro kupię jakąś giwerę i odstrzelę, jak radzicie! No bo w końcu zostać im nie pozwolę!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale jak Ty ładnie to opisałaś:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Potraktuj je z grzywy i popraw z liścia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj Aga - wpadłam do Ciebie z rewizytą. Bardzo mi było miło gościć u siebie koleżankę Moniki, jeszcze raz gratuluję wygranej książki. Posiedziałam trochę przy herbatce i porozglądałam się po Twoim saloniku - jest tu sympatycznie i tak rodzinnie, emanuje z każdego kąta sympatia i ciepło. Jeżeli pozwolisz, to będę wpadała do Ciebie na kawkę i pogawędki. Pozdrawiam bardzo serdecznie i życzę powodzenia w zmaganiu się z problemami.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bo one kochają ludzi.....te problemy:) Caffe

    OdpowiedzUsuń
  15. W ogóle nie mogłam się do Ciebie zalogować. W końcu użyłam zapomnianego adresu gmail:) Caffe

    OdpowiedzUsuń
  16. już dobrze?
    bo wiesz,najważniejsze aby dać czasowi czas....i wszystko mija

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba się nie poddałaś ?

    OdpowiedzUsuń
  18. Czartuś, nie, nigdy się nie poddaję.
    Gosiu już teraz moze być tylko lepiej.
    Caffe kochana, bo u mnie trzeba się logować, to eliminuje Anonimy, te małpiszonowate :)
    Grasza44 jesteś już na liście moich ulubionych blogów, będę wpadać po domowe ciepełko!
    Aniu :)
    Ivo:) dziękuję, kochana jesteś.
    Wszystkim za wpisy dziękuję!!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Aga,damy rade!!!Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails